|
Kilka godzin trwało zamieszanie w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Katowice w Pyrzowicach. Powodem był alarm bombowy, jaki wywołało pozostawione przy wejściu puste pudełko po butach.
Pasażerów i pracowników lotniska poproszono o opuszczenie budynku. Samo pudełko zaostało sprawdzone bardzo szybko. Dłużej trwało wymagane procedurami przeszukanie terenu lotniska. Istniały bowiem obawy, że pudełko miało odciągnąć uwagę od innego ładunku.
W wyniku alarmu opóźniło się wiele samolotów, m. in. do Warszawy, Rzymu, Edynburga, Frankfurtu, Kolonii, Liverpoolu i Paryża. Utrudnienia nie ominęły również pasażerów, którzy w tym czasie mieli lądować w Katowicach.
W czasie sprawdzania lotniska policja zamknęła drogę dojazdową do portu lotniczego, co mogło spowodować dezorientację wśród kierowców.
Cezary Orzech, rzecznik portu lotniczego w Pyrzowicach poinformował, że w ciągu godziny dostarczono specjalistyczny sprzęt do zdqalnego prześwietlania pakunków oraz robota do ich przenoszenia. Według Orzecha policja szybko powinna dotrzeć do sprawcy alarmu. Kamery lotniskowe zarejestrowały bowiem mężczyznę, który zostawił przy koszu na śmieci oblepione taśmą pudełko.
17.11.2006 |